“DMT Molekuła duszy” Rick Strassman

Witajcie 🙂

Dzielę się świetną propozycją dla… wszystkich. Książkę polecam każdemu, kto tylko chce poszerzać swoją wiedzę, horyzonty i dowiedzieć się czegoś naprawdę ciekawego!

Autor: Rick Strassman

Tytuł: DMT Molekuła duszy

Wydawnictwo: Illuminatio

Liczba stron: 342

Wydanie: II

Rok wydania: Białystok 2012

Wygląda to tak, jakby DMT było potrzebne do podtrzymywania normalnego funkcjonowania mózgu. Dopiero wtedy, gdy jego stężenie wykracza ponad „normę”, pojawiają się niecodzienne doświadczenia.

Rick Strassman

 Książka jest owocem wielu lat badań, podsumowaniem tego co naukowiec chciał nam przekazać, nad czym pracował latami, zwieńczeniem jego pracy nad DMT, czyli substancją znajdującą się w szyszynce.

Czy nasz mózg aktywuje tę substancję podczas śmierci? Jeśli nie, to po co się w nim znajduje? Na te i wiele innych ciekawych pytań odpowiada książka Ricka Strassmana. Nie jest to kolejna opowieść pełna ezoterycznych wymysłów, ani kopia tego co inni już wcześniej napisali, lecz prawdziwy zbiór doświadczeń wielu ludzi, którzy wzięli udział w naukowych eksperymentach. Być może potwierdzi wiele z Waszych osobistych przeżyć, być może w jakimś stopniu je zweryfikuje, może otrzymacie odpowiedzi na dręczące Was pytania…

Niektórzy badani odnaleźli dzięki DMT Boga (okazuje się, że wiara ma tutaj niewielkie znaczenie), inni wręcz przeciwnie – jedno jest pewne – na pewno wyniki tych badań są inspirujące i fascynujące dla kogoś, kto interesuje się mistycznymi przeżyciami, duchowością, własnym szeroko pojętym rozwojem, ale także dla zainteresowanych psychologią:

„Niemniej jednak nieprzepracowane traumy przenikają z powrotem do naszego życia. (…) Jesteśmy (…) niejako zmuszani do tego, żeby powielać te same schematy, które wywoływały w nas odczucia, z którymi nie mogliśmy sobie poradzić za pierwszym razem – zazwyczaj kiedy byliśmy bezbronnymi dziećmi. (…)

Jeśli mamy przepracować traumę, musimy stanąć z nią twarzą w twarz. Zazwyczaj wymaga to dobrowolnego zdecydowania się na ponowne przeżycie odczuć, które ją spowodowały, tym razem jednak w otoczeniu osób, na których możemy polegać. Najważniejszym problemem, na który trafiamy jest jednak to, w jaki sposób uzyskamy dostęp do tych emocji.”

Podobno dzieci urodzone przez cesarskie cięcie są mniej podatne na działanie DMT, dlatego w mniejszym stopniu potrafią doznawać odczuć duchowych. Dzieje się tak dlatego, że podczas porodu siłami natury zarówno u matki, jak i u dziecka wydziela się bardzo dużo hormonów stresu, na co odpowiedzią mózgu jest aktywacja DMT, które zalewa po raz pierwszy w takim stopniu mózg dziecka i w pewnym sensie pobudza go do odczuwania tej substancji w przyszłości.

Przeczytajcie tę książkę, a na pewno nie pożałujecie, ponieważ każdy – zarówno zagorzały zwolennik logiki i nauki, jak i ekscentryczny ezoteryk – odnajdzie tutaj coś dla siebie.

Z czystym sercem polecam tę pozycję!

http://www.czarymary.pl/p_844250_molekula_duszy_rick_strassman

Advertisements

“ISSA – Sekretne lata z życia Jezusa” Lois Drake

Autor: Lois Drake

Tytuł: Issa – Sekretne lata z życia Jezusa

Wydawnictwo: Illuminatio

Liczba stron: 224

Wydanie: I

Rok wydania: Białystok 2011

Chciałabym podzielić się z Wami pewną pozycją…

Zanim zaczęłam czytać tą książkę, byłam przygotowana na typowo historyczną lekturę, jednak szybko okazało się, że czyta się ją bardzo łatwo, szybko i przyjemnie. Jest barwną opowieścią o sekretnych dziejach Jezusa, zaczynających się od nastoletnich lat jego życia. Okazuje się, że miał młodsze rodzeństwo – brata i siostrę, o czym nie wspomina Pismo Święte. 

Historia prawdopodobieństwa dziejów Jezusa jest opowiedziana w tej książce bardzo przyjemnym językiem. Okazuje się, że podróżował na Wschód, aby rozwijać się duchowo, uczyć się od mistrzów Wschodu. Zgłębiał nauki buddyjskie mimo, że był Żydem i rozumiał prawo karmy. Może dla niektórych to będzie zaskoczeniem, ale też kiedyś nie wiedział wszystkiego, był człowiekiem jak każdy z nas, urodził się bez wiedzy, zdobył ją dopiero z czasem. Jego postać znana jest nam pod zupełnie innym kątem, dlatego warto przeczytać tą książkę, choćby po to, aby poznać odmienny punkt widzenia, moim zdaniem bardziej przystępny dla zwykłego śmiertelnika, niż opisuje go Kościół.

Od momentu kiedy przeczytałam opis tej książki chciałam ją mieć i muszę powiedzieć, że nie zawiodłam się.

„TAROT dla początkujących” P. Scott Hollander

Autor: P. Scott Hollander

Tytuł: „Tarot dla początkujących”

Wydawnictwo: Illuminatio

Liczba stron: 316

Wydanie: I

Rok wydania: Białystok 2013

 

Zanim Tarot „przemówi” do Ciebie w Twoim języku, musisz poznać podstawowe znaczenia kart.

P. Scott Hollander

Wbrew pozorom książka nadaje się nie tylko dla początkujących, jak mówi tytuł. Bardzo konkretne interpretacje, które nie zawsze muszą przecież pasować każdemu wróżącemu, ale każdy może uzyskać informacje, które akurat jemu będą potrzebne.

Każda karta dokładnie zinterpretowana, opowiedziane do jakich dziedzin odnosi się najczęściej dany kolor, zarówno ogólnie jak i szczegółowo w dalszej części lektury. Moim zdaniem tak właśnie powinna wyglądać książka o tarocie. Przejrzyście i dokładnie opisane na co zwracać uwagę na początku i przy dalszej pracy z kartami, dlaczego tak i dlaczego tak ważne jest indywidualne podejście do swojej talii. Autorka zdecydowanie pomaga zrozumieć tarota.

Książkę podzieliła na trzy części. W pierwszej opisała Wielkie Arkana, w drugiej Małe Arkana z podziałem na żywioły oraz każdą kartę z osobna, a trzecia część to odpowiedzi na często zadawane pytania odnośnie wróżenia, czyli jak wróżyć, od czego zacząć oraz zaproponowała kilka bardzo przydatnych rozkładów.

Ta lektura pasuje do niemal każdej talii tarota, niezależnie jaką sobie wybraliście. Symbolika, jaką opisuje jest uniwersalna, a nie jak niektórzy autorzy nawiązuje do obrazków z kart – to akurat schodzi na drugi plan. To zrozumiałe, że indywidualna interpretacja zmusza nas do czytania obrazków z naszej talii, w końcu sami ją wybraliśmy kierując się głównie wzrokiem, jednak symbolika tarota powinna być zakodowana na stałe w naszej głowie w ramach ułożenia fundamentów do dalszego rozwoju i późniejszych bardziej elastycznych interpretacji.

Warta przeczytania pozycja zarówno przez początkujących, jak i doświadczonych wróżbitów. Polecam jako podporę we wróżeniu, kiedy ktoś nie ma jeszcze tak dużej wprawy, aby mówić wszystko z pamięci. Tarot to nie nauka ścisła, a uczymy się go długo, więc ta książka powinna posłużyć nam jako podręcznik do wiedzy o tarocie. Z pewnością niejednokrotnie będziemy do niej wracać, sięgać po nią przy wróżeniu, udzieli nam doskonałych podpowiedzi w szybkim czasie.