Karma

Długi karmiczne… Jak często używa się tego określenia w kontekście rozwoju duchowego i ezoteryki. W procesie przebudzania, jedną z pierwszych rzeczy, jaką zajmują się ludzie jest przerobienie karmy. Niestety mało kto wie, że karma:

  1. Nie istnieje.
  2. Można się na nią nie zgodzić.
  3. Jest iluzją.
  4. Nie da się jej przerobić w całości.

Wytłumaczę i rozwinę 🙂

  1. Karma została wymyślona przez istoty, które nią zarządzają. Jest ich kilku w Radzie, ale jeden główny zapisuje. Na swojej liście ma imiona i nazwiska, prowadzi dokładny spis należących do matrixa i każdy, kto ma zamiar na nowo się wcielić, przychodzi przed radę, słucha co takiego “złego” uczynił i jak ma za to zapłacić. Nieświadome dusze godzą się na postawione warunki, grzecznie przyjmując zarzuty i karmę, którą zobowiązują się odrobić w przyszłym życiu.
  2. Można nie przyjąć karmy i nie zgodzić się na odrabianie czegokolwiek. Można też negocjować warunki, jeśli już ktoś bardzo chce wziąć na siebie dług karmiczny. Można WSZYSTKO, nawet powiedzieć Radzie, że wcale nie muszą dłużej tam siedzieć i pracować dla swojego pana. Prawo wolnej woli jest jedynym i najważniejszym prawem wszechświata.
  3. Karma jest iluzją, ponieważ jeśli mogą wymazywać ludziom pamięć, aby niczego z poprzednich wcieleń nie pamiętali, to równie dobrze mogą stworzyć hologram złych uczynków, wmawiając, że to jest Twoje. Karma to coś stworzonego jak grzech, pieniądz i wiele innych rzeczy sztucznych, nienaturalnych, które są niepotrzebnym zawracaniem głowy w stanie jestestwa. Aby żyć, nie trzeba nic odrabiać, można się tylko cieszyć i być radością.
  4. Odrobiona karma, nie oznacza, że już wychodzisz z matrixa, wręcz przeciwnie… Jak odrobisz swoje, to dołożą Ci więcej, abyś na zawsze pozostał ich niewolnikiem. Potrzebują Twojej energii, a że przy odrabianiu długów karmicznych zazwyczaj się cierpi, to wytwarzasz wtedy dokładnie takie emocje, jakich potrzebują członkowie zespołu matrixa, aby się żywić i prawidłowo funkcjonować.

Jak słusznie zauważyłeś/łaś, nie ma tutaj uczciwości.

Niektórzy potrzebują (tak im się tylko wydaje, do tego są stymulowani) poczucia, że ktoś ich kontroluje, że żyją w systemie zarządzanym z zewnątrz, że są “chronieni”, niektórzy lubią coś odpracowywać, mają poczucie, że daje im to sens życia i bez tego stracą poczucie celowości. W rezultacie wygląda to tak, że są stadem kierowanym przez pasterza. Czy coś Wam teraz przychodzi do głowy? Pasterz pozwala im jeść zieloną trawkę wtedy, kiedy jest na to czas, ani minuty dłużej i kiedy trzeba gania ich do ciemnej obory…

Każdy robi co uważa, nie musisz niczego rozumieć, ani tego co piszę, do niczego nie musisz się zmuszać, ale skoro już tutaj trafiłeś/aś… to może w jakimś celu.

Jakie jest rozwiązanie?

Bardzo proste. Stanąć przed Radą i powiedzieć, że żadnej karmy już nie przyjmujesz i anulujesz wszystkie cyrografy, na jakie się zgadzałeś w przeszłości, że karma już Cię nie dotyczy. Poczucie wolności jest czymś pięknym i życzę go każdemu, kto jest na nie gotowy! 🙂

Nie musisz odrabiać żadnych długów, aby wzrastała Twoja świadomość i duchowość, wręcz przeciwnie! Odrzucone długi karmiczne sprawią, że staniesz się wolną istotą i możesz robić co tylko chcesz, możesz się narodzić ponownie, jeśli tego zechcesz, możesz spotykać osoby, jakie chcesz, możesz też cieszyć się wszystkim bez kontroli. To TY staniesz się kreatorem własnego życia. Jest to pierwszy krok ku braku kontroli, ku wzrastaniu w poczuciu wolności.

Świadomość zaczyna się Tu i Teraz.

Poprzednie wcielenia

Wiele osób chce poznać swoje poprzednie wcielenia, uznając, że to im pomoże. Wiele też twierdzi, że robi to niepotrzebne zamieszanie i nie chce ich znać, a jeszcze innych w ogóle to nie interesuje. Każdy wybór szanuję.

Jeśli mogę mówić na swoim przykładzie – osobiście mi pomogły w zrozumieniu wielu rzeczy, na przykład dlaczego odczuwam gwałtowne emocje względem danej osoby. Świadomość tego pomogła mi szybciutko przerobić temat i zamknąć go na zawsze. Działa lepiej, niż rytuał 😉

Obrazy z poprzednich wcieleń zaczęły do mnie napływać od razu, jak tylko rozpoczęłam świadomy rozwój duchowy, medytacje, zmieniłam dietę itp. Wystarczyła tylko chęć poznania i przenosiłam się mentalnie w sytuację, jaka łączyła mnie z daną osobą. Odczucia w takiej sytuacji są podobne jakby się je przeżywało teraz, dlatego bardzo ważna jest umiejętność niewchodzenia w nie i obserwacja z poziomu osoby trzeciej. Chodzi tylko o to, aby zrozumieć co się wtedy stało, wybaczyć komu trzeba i odciąć się, reszta stanie się sama. Zazwyczaj – jeśli spotyka się osobę tylko po to, aby załatwić stare sprawy – po wykonaniu metody wybaczania i dokonaniu reszty karmy, znajomość się kończy, bo nikt już nic do drugiej osoby nie ma, przestaje coś czuć, przestaje go przyciągać. To piękne zjawisko, po co być przywiązanym do kogoś tylko jakąś sprawą z przeszłości. Znajdą się tacy, którzy kurczowo będą się tego trzymać, ale jeśli relacja ma zostać, to zostanie i po “przerobieniu” karmy jeśli tylko te osoby będą tego chciały. 🙂

Jeśli ktoś ma potrzebę, ochotę poznać swoje poprzednie wcielenia, to mogę je dla niego odczytać, warto się tylko nad tym zastanowić, bo czasami sama informacja potrafi być jak fala uderzeniowa i wiele zmienić.