Kolorowe kuleczki, czyli prana

Od dziecka lubiłam patrzeć na kolorowe kuleczki za oknem poruszające się ruchem chaotycznym… Nigdy się nie zastanawiałam czy ktoś jeszcze je widzi i czym one właściwie są, myślałam, że to naturalne, ale dopiero kilka lat temu zdałam sobie sprawę, że jednak nie wszystkim jest dane je widzieć 😉

W rozmowie ze znajomym zaczęłam mówić o tych kolorowych kuleczkach, a on zdziwiony popatrzył na mnie pytającym wzrokiem. Od tego momentu zaczęłam się zastanawiać czym one są i doszłam do wniosku, że jest to prana, czyli życiowa energia. Dzięki niej po spacerze czujemy się lepiej, przebywając na świeżym powietrzu czy wietrząc mieszkanie ładujemy się nią mniej lub bardziej. Jest czymś utożsamianym z oddechem, wszystkie żywe organizmy potrzebują jej do normalnego funkcjonowania. Bez prany można krótko mówiąc zdziczeć.

Prana wygląda jak kolorowe malutkie bańki mydlane, najwięcej jest jej na świeżym powietrzu, a najlepiej ją dostrzec na błękitnym bezchmurnym niebie. Kiedy w szary pochmurny dzień kuleczki poruszają się powoli – jesteśmy leniwi i nic nam się nie chce, ale już gdy zaświeci słońce cząsteczki zwiększają swoją prędkość i od razu nam lepiej 🙂 Coś w tym jest, prawda?

Cząsteczki prany są na tyle materialne, że bez trudu każdy może je dostrzec, jeśli tylko spojrzy w niebo. Spójrz za okno… Widzisz? To nie żadne męty na oku, te kuleczki są równe i symetryczne, znajdują się na zewnątrz, nie mają nic wspólnego z Twoim okiem. Powiem Ci jeszcze coś; możesz nimi sterować! Po chwili skupienia możesz siłą woli wskazać im ruch, po którym będą się poruszać. Przecież telekineza to rzecz normalna i takie zdolności ma każdy z nas – pytanie tylko na ile jesteś zablokowany/a na tego typu doświadczenia. Kuleczki prany są bardzo lekkie i eteryczne, dlatego spokojnie możesz mieć nad nimi władzę, a zresztą próba nic Cię nie kosztuje. 🙂

A teraz otwórz okno i pozwól tym kuleczkom wypełnić całe pomieszczenie, wyjdź na zewnątrz i zaczerpnij ich w płuca. Poczuj jak dzięki nim Twój umysł się oczyszcza i poczuj wdzięczność, że istnieją…

Advertisements

Mam karty! I co dalej?…

Pewnie wiele zaczynających przygodę z kartami osób zastanawia się co zrobić z nowo zakupioną talią, którą trzymają w ręku. ;)

Otóż najpierw dobrze jest pooglądać sobie karty, porozkładać, zaznajomić się jakie są w dotyku, poczuć je…
Kiedy wprost nie możesz się już doczekać, żeby zrobić coś magicznego XD możesz zacząć je oczyszczać. No bo w końcu wiele osób je dotykało, zanim do Ciebie dotarły.

Oczyszczanie można robić na kilka sposobów:

1. Podpalasz białą świecę, każdą kartę z osobna przeciągasz kilka cm nad ogniem, uważając, by ich nie podpalić… Każda strona karty musi zostać oczyszczona, czyli góra i dół, czasem też szybko obracam bokami. Używam białej świecy, ponieważ ten kolor kojarzy mi się z czystością. Gdy nie czuję potrzeby tak dokładnego oczyszczania całej talii, przeciągam całą trzymaną w dłoni talią nad płomieniem z góry i z dołu.

Tak samo można je oczyścić nad paloną szałwią.

2. Ułożenie talii po kolei. Daje ten sam efekt, jednak ten sposób stosuję czasami pomiędzy jednym a drugim wróżeniem. Dzielę karty na poszczególne żywioły – buławy/kielichy/Arkana Wielkie itd., następnie układam je od najniższego numeru do najwyższego, po czym wszystkie razem mieszam delikatnie na stole, zważając na ich delikatne kanty, które lubią się zaginać ;)

3. Przechowywanie talii wraz z kamieniem o właściwościach oczyszczających (np. różowy kwarc).

4. Położenie ich na parapecie (wewnątrz pomieszczenia) w blasku księżyca.

Napełnianie energią

Kiedy karty są już czyściutkie i puste energetycznie przystąp do napełnienia ich własną energią. Po prostu weź je w dłonie i tasuj. Może być tak, że zaczerpną z Ciebie dość dużą ilość energii, co objawi się zmęczeniem, sennością, opadnięciem z sił. Nie rób nic na siłę, karty są dla Ciebie, a nie Ty dla nich. Czasem napełnia się je kilka dni, kwestia indywidualna.

Przechowywanie talii

Niektórzy sądzą, że należy ją przechowywać w jedwabnej chustce, dębowej skrzynce, z kamieniami szlachetnymi, pudełku ozdobionym symbolami runicznymi oznaczającymi mądrość i jasność widzenia, jednak warto przede wszystkim trzymać karty w woreczku, żeby zwyczajnie się nie pogubiły…
Przechowywanie kart oraz posługiwanie się nimi to bardzo indywidualna sprawa i nie rób nic na siłę, jeśli jakiś sposób Ci nie odpowiada, zrezygnuj z niego.
Osobiście trzymam karty z oryginalnie dołączonym woreczku z organtyny, a drugą talię w pudełku, również w którym przywędrowała do mnie. ;)

Przygotowanie do wróżenia

Wszelkie zakazy i nakazy co TRZEBA mieć przy wróżeniu, czy na czym rozkładać karty, to przesądy. Pamiętać należy tylko o umiarze i braku przesady w tym co się robi, to znaczy nie musisz koniecznie mieć specjalnego stołu do wróżenia, obrusu, czy innych relikwii. Wystarczy, że stół będzie czysty, ręce także i zapewnisz sobie spokój umysłu.
Niektórym pomagają świeczki, kadzidła, a także posiadanie w pobliżu symboli wszystkich czterech żywiołów tarotowych, czyli kolejno: buławy – ogień, świeca; kielichy – woda w szklance, kielich; miecze – mały nożyk, pióro lub kadzidełko, monety – kamień lub grudka ziemi.

Podczas tasowania skup się na pytaniu, nie myśl o czym innym, to bardzo ważne, by się nie rozpraszać i zachować czysty stan umysłu.
Opracuj własny sposób tasowania, tasuj tak długo, aż poczujesz, że dość i rozkładasz, niektórzy tasują karty siedem razy, ponieważ siódemka to liczba mistyczna i talia jest wtedy dostatecznie przemieszana. Można też podzielić talię na 3 części, zbierając losowo stosy.
Ja to robię tak: tasuję karty, czekam na odpowiedni moment, w którym jestem na tyle skupiona, że już nic mnie nie rozprasza. Wtedy myśląc o konkretnym pytaniu tasuję je jeszcze 7 razy, dzielę je na dwie części lewą ręką tak, jakby robiła to osoba zadająca pytanie – wyobrażam sobie to, następnie dolną przekładam na górę i rozkładam karty.

Dotykanie Twojej talii przez innych również jest tylko i wyłącznie Twoją własną decyzją, ponieważ jedni wolą gdy nikt jej nie dotyka, a drudzy uważają, że pytający wręcz musi dotknąć, by wlać odrobinę swojej energii. Wiadomo, że jeśli wróżenie odbywa się na odległość, to nie da się nic podotykać :P

Zadawanie pytań i rozkładanie kart

Podczas tasowania zastanów się nad odpowiednim postawieniem pytania oraz doborem układu, który najlepiej zobrazuje Ci odpowiedź.
Każda karta w rozkładzie musi mieć swoje określone miejsce i musisz wiedzieć co oznacza. Na przykład w relacji partnerskiej, kiedy układasz po dwóch stronach, zobrazuj sobie którą osobę oznacza lewa, a którą prawa strona. Odnośnie układów będzie nowy temat, bo za dużo tutaj by pisać…
Rozkładać możesz od razu odwrócone karty, czyli obrazkami do góry lub wszystkie tyłem i odsłaniasz je po kolei w trakcie interpretacji, jednak pierwszy sposób umożliwia spojrzenie na cały obraz sytuacji.
Nie musisz sztywno trzymać się rozkładu z książki czy internetu – wymyślaj własne :) Dobrze się inspirować, ale niekoniecznie trzeba stosować coś, co do Ciebie nie przemawia.

To póki co tyle, na pewno będę dodawać nowe tematy, np. z rozkładami.